Get Adobe Flash player
Polish English French German Russian

Zielononóżki kuropatwiane – historia rasy

Rasa kur o nazwie Zielononóżka została opisana po raz pierwszy w czasopiśmie “Hodowca drobiu” przez pana Bronisława Obfidowicza w 1879 roku, a grupę tych kur wystawiono po raz pierwszy pod nazwą Zielononóżki na Krajowej Wystawie we Lwowie w 1894 roku – takie informacje podane są na stronie Instytutu Zootechniki z Krakowa. Nie wiemy od kiedy zajmowano się hodowlą kur, połączoną z wystawami i nagrodami itp., ale z pewnością rasa Zielononóżek musiała istnieć wcześniej, choć „oficjalnie” wyodrębniono ją w końcu XIX stulecia. Rasa ta musiała istniec nie tylko w zaborze Autriackim (Galicji), ale także na obszarze zaboru rosyjskiego i pewnie też pruskiego, bo nie pojawiła się znikąd. Przypomnijmy tu troche historię Polski - III rozbiór Polski 1795 – 1831, następnie, okres 1831-1914, który był okresem odradzania się narodu polskiego. W Galicji, czyli obszarze pod zaborem austriackim, autonomia była najwieksza i dlatego rozwijała się tu polska oświata, nauka i kultura ze swobodą dużo większą niż w innych zaborach. Dlatego wyodrębnienie „kury galicyjskiej” było ważnym wydarzeniem „politycznym”, wiązało się to z polskim patriotyzmem.

Dlaczego kuropatwiana?

W opisie rasy Zielononóżki zwrócono uwagę na dobre cechy nieśne kur, na umiejetność dobrego wykorzystania rozległych naturalnych żerowisk - daleko od kurnika i powrotu wieczorem do kurnika. Kury nie były wymagające w chowie, chętnie wysiadywały i wodziły kurczęta. Zielononóżkę zakwalifilowano do rasy kur ogólnoużytkowych, tzn. o dobrych cechach mięsnych i nieśnych. Rasa ta wyróżniała się od innych cechą szczególną, łatwo rozpoznawalną – zielonymi skokami. Istniały w Europie rasy kur, które miały skoki żółte i np. grafitowe (stalowego błękitu np. francuska rasa Brese), ale zielone skoki miały tylko Zielononóżki. Nie wiemy kiedy Zielononóżka otrzymała dodatkowo przymiotnik „kuropatwiana”, ale można przypuszczać, że z powodu podobieństwa barw. Być może jest to jakieś skrzyżowanie koropatwy i kury sprzed wielu wieków. Należałoby zrobić badania DNA i porównac.Ciekawe jest, że pisklęta Zielononóżki nie są żółte – są szaro brązowe z pręgą na plecach – proszę porównać wygląd pisklęcia Zielononóżki i kuropatwy. (Zielononóżka – po prawej)

 

zielononozki_historia01zielononozki_historia02

 

Poniżej porównanie kolorów dorosłej kuropatwy i Zielononóżki.

 

zielononozki_historia03zielononozki_historia04

 

Pręgi na piersi Zielononóżki są podobne do pręg na skrzydłach kuropatwy ze zdjęcia. Trzeba jednak przyznać, że kuropatwy, które istnieją w całej Europie mają różne upierzenie i nie zawsze jest ono podobne do dzisiejszych naszych Zielononóżek, a często wręcz różne od upierzenia obecnej Zielononóżki. Podobno kiedyś były Zielononóżki o innym upierzeniu, podobnym do upierzenia innych kuropatw. Zielononóżka została kuropatwianą pewnieważ  Zielononóżki są płochliwe i umieją latać „prawie” jak kuropatwy. Zauważyłem też interesującą cechę piskląt Zielononóżek - „kwilą” one  podobnie do kuropatw, kiedy układają się do snu wieczorem.

Rodzima rasa kur

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, hodowcy polscy przyspieszyli poszukiwanie rodzimych ras zwierząt (przecież nie tylko język i kultura jest ważna). Rodzime (lokalne) rasy zwierząt to rasy wytworzone w danym regionie albo kraju, które powinny być doskonale przystosowane do miejscowych warunków klimatycznych, gleby, zasobów paszowych i warunków chowu. Ponadto powinna charakteryzować je odporność na choroby, wysoka płodność  i plenność, dobre cechy mateczne i długowieczność, przystosowanie do warunków klimatycznych. Już w roku 1921 Centralny Komitet do Spraw Hodowli Drobiu, pod kierunkiem Maurycego Trybulskiego określił dokładnie cechy rasy Zielononóżki, przestała ona tym samym już być tylko kurą „galicyjską” a stała się rasą kur krajowych. Pan Maurycy wybierał podobno spośród dużej liczby różnych odmian - kandydatów do rasy krajowej i na pewno zielone ubarwienie skoków było najistotniejszą cechą. Był to na pewno wielki zaszczyt dla Zielononóżki.

Opis rasy

Wg ówczesnych wymogów dla tej rasy, głowa i szyja kury powinna być żółta z ciemnym odcieniem, przechodzącym w barwę brązową. Każde pióro na szyi winno mieć prążek idący wzdłuż stosiny. Pierś o barwie łososiowej w różnych odcieniach, a podbrzusze, puch i skrzydła powinny być barwy brunatno czarnej no i zielone skoki.

Koguty, natomiast mają mieć duży, pojedynczy grzebień, czerwone policzki i zausznice, oczy o pomarańczowej tęczowce. Pióra na piersi, brzuchu, udach oraz pokrywy skrzydeł mają być czarne. Sterówki oraz sierpówki ogona powinny być metalicznie czarne z zielonkawym połyskiem, a grzywa i siodło pomarańczowe, natomiast skoki nagie, zielone, u starszych osobników szarozielone. Mam nadzieję, że kluby kur rasowych mnie poprawią, jeśli coś napisałem nie tak, jak trzeba. Zapraszam na forum. Nasz Zenek spogląda na Państwo z poniższego zdjęcia.

 

zielononozki_historia05

Zielononózki są, jak wspomniałem, kurami typy ogólnoużytkowego, doskonale przystosowane do chowu przyzagrodowego ze względu na dużą wytrzymałość na niskie temperatury i na różne choroby, mają bardzo dobrze rozwiniętą umiejętność poszukiwania pokarmu (wydziobały całkowicie trawę i wszystko co zielone w moim ogródku w Wilanowie), szybkie opierzają się (szczególnie jak dostają specjalne witaminy) i mają silny instynkt kwoczenia (przez prawie 2 tygodnie podkradałem jajka kwoce, aż dałem za wygraną i pozwoliłem jej odsiedzieć kilka jaj). Zielononóżka jak wysiaduje jaja (przez 21 dni), to prawie nic nie je i nie pije. Do tego stopnia, że jej grzebień wiotczeje i opada na bok, no i traci częściowo upierzenie na brzuchu. Musieliśmy, więc ostrożnie (bo dziobie i „ryczy” strasząc intruzów) podsuwać jej jedzienie i picie, bo szkoda, aby cierpiała, choć to normalne zachowanie.

Jak na „dziką (kuropatwianą) kurę” przystało – Zielononóżki nie nadają się do chowu bezwybiegowego lub utrzymywaniu na ograniczonych, słabo zazielenionych wybiegach, ponieważ kury zaczynają się dziobać nawzajem, występuje kanibalizm i wydziobywanie piór czyli jak to się nazywa fachowo- pterofagia, kury tracą pióra, szczególnie ogonowe, stresują się i bardzo słabo się niosą. Ciekawe jest też, że małe pisklęta reagują agresywnie na kolor czerwony i wydziobują często u swoich koleżanek i kolegów rany w okolicy ogonu, które trzeba natychmiast po zaobserwowaniu smarować gencjaną bezspirytusową, aby pisklaki nie zrobiły sobie nawzajem poważnej krzywdy.

Wracamy do historii Zielononóżek w Polsce

Ponieważ Zielononóżki nie nadają się do chowu w stadach większych niż 350 sztuk, z tego prostego powodu, że się nie rozpoznają nawzajem, więc popularność tej rasy spadała w Polsce powojennej bardzo szybko. Niektórzy twierdzą, że do zaniechania masowego chowu Zielononóżki przyczyniło się też w znacznej mierze zniesienie w 1958 roku rejonizacji kur w Polsce, co uwolniło służbę zootechniczną odpowiedzialną za organizację zaplecza hodowlanego od obowiązku utrzymania tej rasy. W latach 60. ubiegłego stulecia udział Zielononóżki w pogłowiu kur rasowych gwałtownie spadł, głównie ze względu na nieudane próby hodowania jej w warunkach bezwybiegowych, wielkostadnych, pozbawionych naturalnej zieleni. W tym czasie nie przywiązywano dużej roli do innych zalet Zielononóżki związaną z pewnymi istotnymi cechami jaj Zielononóżek (o tym w dalszej części) ani z jakością mięsa, więc udział Zielononóżki w pogłowiu kur rasowych spadł w 1961 roku do poziomu 11%, a w 1973 już tylko do 2%. Podobno też jedną z przyczyn braku zainteresowania tą rasą była “dyskryminacja” w skupie ptaków o ciemnej- żółtawej barwie skóry i  ciemnych skoków, ale najbardziej istotną przyczyną były niepowodzenia w wielkostadnym chowie kur tej rasy.

Na szczęście Zielononóżkę udało się zachować i dzięki pracy wielu naukowców z różnych instytutów naukowych dzisiaj rasa ta zaczyna znowu rozkwitać. Podstawą odbudowy rasy stanowiły Zielononóżki, które od 1945 roku były utrzymywane w Felinie, na fermie należącej do Zakładu Doświadczalnego Akademii Rolniczej w Lublinie. Od 1960 roku prowadzone jest tu stado zachowawcze o nazwie ZK.

Od 1972 roku kury Zielononóżki utrzymywane były też na fermie drobiu w Życzynie, należącej do PGO Podzamcze, przeniesione w 1995 roku do Instytutu Zootechniki PIB Chorzelów, gdzie można dziś kupić pisklęta rodu nazwanego Z-11.

Na sam koniec jeszcze parę statystycznych informacji o Zielononóżce:

  • masa ciała koguta w wieku 20 tygodni wynosi 1700 – 2200 g, średnia masa dorosłego koguta wynosi 2500 g
  • średnia masa kur 1500 –1800 g,
  • dojrzałość płciową kury osiągają w wieku sześciu miesięcy,
  • średnia nieśność kur uzyskana do 450 dni życia wynosi 180 –190 jaj, o masie 55 –58 g (nasze kurki mają znacznie lepszą nieśność, ale mają też komfortowe warunki i karmione są fantastycznie, mieliśmy nawet jedno jajo o wadze 87 gram)

 

Zielononóżka jest polską, rodzimą rasą kur, znajdującą się na opracowanej przez FAO „Czerwonej Liście” zwierząt zagrożonych wyginięciem. (Na marginesie: nie wolno  kur tej rasy ani ich świeżych jaj wywozić za granicę!!)

 

Dlaczego Zielononóżki stały się ostatnio tak popularne w Polsce?

Ponieważ jajko Zielononóżki kuropatwianej, to najlepsze źródło aminokwasów, kwasów tłuszczowych, witamin i związków mineralnych. Zawiera ono aktywne biologicznie składniki działające antybakteryjnie i przeciwzapalnie, podnoszące odporność organizmu oraz zapobiegające starzeniu się komórek. Badania wykazały, że jaja Zielonoóżki kuropatwianej cechują się bardzo dobrymi parametrami jakości. Wiele dzieci ze skazą białkową może jeść jajka Zielononóżki. Polecamy wykonać najpierw badanie w laboratorium, tak jak to uczynili nasi sąsiedzi (mają bliżniaki ze skazą białkową) przed podaniem dzieciom jaj naszych Zielononóżek.

Badania przeprowadzone przez Instytut Zootechniki w Krakowie wykazały, że zawartość tzw. „złego cholesterolu”  (frakcji LDL) w żółtkach jaj kury Zielononóżki kuropatwianej  Z11 w wieku ponad 12 miesięcy była na poziomie ok. 10,44 mg/g a dobrego cholesterolu (frakcji HDL) było 3,9 mg/g, czyli w sumie cholestorol był na poziomie 14,34 mg/g. Jeśli porównamy to z zawartością cholesterolu „zwykłych”  jaj kur najbardziej  rozpowszechnionych ras w Polsce, które wynoszą nawet  16,5%, to można powiedzieć, że żołtko Zielononózki kuropatwianej ma o 13% mniej cholesterolu.  Ale nie jest to wywód naukowy i mam nadzieję, ze wszycy, którzy twierdza, że jajko Zielononóżki kuropatwianej ma o 30% mniej cholesterolu niż inne jajka,  mi wybaczą. Polecam dyskusję o cholesterolu w zakładce „Jaja”.

PH mięsa Zielononóżki kuropatwianej jest na poziomie 6 - co jest bardzo korzystne z punktu widzenia konsumenta, ponieważ mięso nie jest łykowate, jest soczyste, charakteryzuje się  wysokim poziomem białka ogólnego, najniższym otłuszczeniem tuszki, czyli jest źródłem żywności o najwyższej jakości. Więcej na ten temat wkrótce

Polecamy kapłony z Zielononóżki kuropatwianej - to niebo w gębie.

facebook twitter naszaklasa myspace

Liczba użytkowników

Odwiedza nas 12 gości oraz 0 użytkowników.