Get Adobe Flash player
Polish English French German Russian

DRÓB

Wiadomo, że już dwa miliony lat temu afrykańskie hominidy żywiły się między innymi drobiem. Naukowcy bardzo długo uważali, że przodkowie człowieka zamieszkujący Europę woleli jednak polować zbiorowo na większą zwierzynę. Polowanie na ptaki wymaga wyrafinowanych technik łowieckich, wtym być może pułapek na ptaki czy imitowania odgłosów ptasich, wcelu przywabienia ofiary - piszą badacze.

 

Nasi przodkowie sprzed 150 tys. lat byli wielbicielami drobiu - dowodzą tego badania przeprowadzone wjednej zjaskiń wHiszpanii. Owynikach tych znalezisk informowało "Discovery". 202 kości należące do kaczek zrodzaju Aythya odkryli archeolodzy wjaskini Bolomor wHiszpanii. Znalezisko pochodziło sprzed 150 tys. lat. "Kości zostały oczyszczone zmięsa zarówno za pomocą kamiennych narzędzi, jak izębów" – jak opisała współautorka badań, Ruth Blasco zUniwersytetu wTarragonie. Dodała, że niektóre ptaki mogły być zjedzone na surowo. Naukowcy analizowali kości wlaboratorium pod dużym powiększeniem. Okazało się, że znajdują się na nich wyraźne ślady konsumpcji. Kości są ponacinane, noszą też ślady ognia oraz ludzkich zębów.

 

Kompleks jaskiń Bolomor był zamieszkiwany zarówno przez neandertalczyków, jak iludzi współczesnych. Poziom geologiczny znaleziska sugeruje jednak, że amatorem drobiu mógł być Homo heidelbergensis - forma pośrednia między Homoerectus aneandertalczykiem. Miał on duży mózg, sprawnie posługiwał się narzędziami iużywał ognia.

 

Kury są najbardziej rozpowszechnionymizwierzętami domowymi,których populacja w roku 2003 wynosiła ponad 24 mld sztuk. Kur jest więcej na świecie niż jakichkolwiek innych gatunków ptaków. Ludzie hodują kuryprzede wszystkim jako źródło pożywienia, spożywane jest ich mięsooraz jaja.

Historia udomowienia kur

Najnowsze badania pokazują, że udomowienie ptaków rozpoczęto już ponad 10 000 lat temu w junglach Tajlandii, Wietnamu i Azji Południowo-Wschodniej. Niestety nie znamy rezultatów badań Archeologicznych z Tajlandii i Azji Południowo-Wschodniej, choć być może one istnieją.

Najwcześniejszego udomowienia drobiu najprawdopodobniej dokonano w południowo-wschodniej Azji, ponieważ słowo udomowiony kurczak (manuk) jest częścią zrekonstruowanego języka Proto-austronezyjskiego. Kurczaki, wraz z psami i świniami, były zwierzętami domowymi w kulturze Lapita (3500 lat pne), jednej z pierwszych neolitycznych kultur Oceanii.

Zwyczaj udomowiania ptaków został przeniesiony do sąsiednich regionów

- na wschód- do Chin, gdzie w Yangshao i Peiliganznaleziono kości kury domowej z czasów od około 6000-4000 pne oraz

- na zachód do Indii, które uważane są tradycyjnie za region, gdzie kury udomowiono.

Później, kury dotarły do basenu Tarim w Azji Środkowej, czyli do obecnego Iranu, a do Europy (Rumunia, Turcja, Grecja, Ukraina) kury podobno dotarły około 3000 pne. W dolinie Indusu , czyli obecnego Pakistanu, kury pojawiły się około 2500 roku pne.

Do Europy Zachodniej kury dostały się podobno znacznie później, około pierwszego tysiąclecia przed naszą erą. Podobno, Fenicjanie rozprzestrzeniili kury wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego, do Iberii.

Hodowla kur nasiliła się w ramach Imperium Rzymskiego, a zmniejszyła się w średniowieczu. Na Bliskim Wschodzie a mianowicie w Syrii kury pojawiły się ok. 2000 lat pne.

Do Egiptu udomowione ptactwo domowe trafiło prawdopodobnie z obszarów Babilonii. „Ptactwo, które niosło się codziennie” znane było w Egipcie już od czasów rządów 6 faraona 18 Dynastii -Tutmosisa III (1458-1425 p.n.e.).Walki kogutów w Egipcie istniały już od ok. roku 1400 pne. Natomiast, oswojenie kur w celach hodowlanych nastąpiło w ptolomejskim Egipcie dopiero ok. roku 300 pne.

Nie wiele wiemy natomiast na temat dotarcia kur do innych krajów Afryki. Są trzy hipotezy dotyczące historii rozprzestrzeniania się kur w Afryce. Jedna z nich mówi, że kury rozprzestrzeniły się na początku tysiątlecia pne z doliny Nilu, druga hipoteza mówi, że kury dotarły do Afryki Wschodniej dzięki handlarzom rzymskim i greckim, a trzecia - dzięki handlarzom indyjskim lub pochodzącym z Kartaginy albo dzięki Berberom przez Saharę.

Najstarsze znane szczątki kur z innych krajów afrykańskich pochodzą z Mali, Nubii, Wschodniego Wybrzeża i Republiki Południowej Afryki i sięgają do połowy pierwszego tysiąclecia naszej ery.

Teraz przenieśmy się do Południowej Ameryki, do tamtejszych starych kultur.

Araucana – to rasa kur wyhodowana w południowych Chile, od której pochodzi ogromna różnorodność ras kur Ameryki Południowej. Rasa ta była wyhodowana przez Araucanów, którzy nazywają siebie Mapucze. Rasy kur Araucana są niezwykle ciekawe, bo niektóre kury są np. bezogonowe, niektóre z nich mają pęczki piór wokół uszu, niektóre, proszę sobie wyobrazić, niosą niebiesko-zielone jajka.

 

drob_historia_01drob_historia_02drob_historia_03

 

Dzisiaj twierdzi się, że rasa ta istniała przed przybyciem Hiszpanów do Ameryki i jest ona dowodem na kontakty między narodami Azji, Pacyfiku lub Oceanii np. Polinezyjczyków z Ameryką Południową jeszcze przed przybyciem Kolumba. W 2007 roku międzynarodowy zespół badaczy, na podstawie datowania radiowęglowego kości kur żyjących na półwyspie Arauco w Chile zasugerował, że pochodziły one z czasów przed Kolumbem. Badania DNA pokazały również, że kury te były podobne do prehistorycznych populacji kur Polinezji. Jednak badania innych naukowców (tych samych próbek) nie potwierdziły teorii poprzedniej grupy. Przyjmijmy więc, że Kolumb odkrył Amerykę, a skąd pojawiły się kury w Ameryce Południowej, to nie wiadomo i wymaga to dalszych badań. Naukowcy mają, więc przed sobą wiele pracy.

Wróćmy do Europy.

Jak już wspomniałem tradycyjnie uważa się, że z Indii, udomowione ptaki trafiły do królestwa Lidii w zachodniej Azji, a do Grecji ptactwo domowo trafiło w 7-5 wieku.

Pierwsze obrazy kur w Europie znajdują się na korynckich ceramikach 7 wieku pne. Poeta Cratinus (połowa 5 wieku pne.) nazywał kury "perskim alarmem". W komedii Arystofanesa "Ptaki” (414 pne) kurę nazywa się "Medyjskim ptakiem ", co wskazuje na pochodzenie medyjskie (północno wschodni Iran). Obrazy kur znajdują się także na greckiej ceramice czarnofigurowej.

W starożytnej Grecji kury był rzadkością i były wytwornym jedzeniem przed Sympozjon (uczty – wspólnego picia, która następowała po głównym posiłku).Wyspa Delos była centrum hodowli kur w Grecji.

Rzymianie używali kur do wróżenia na podstawie ich lotu lub na podstawie kierunku ich jedzenia podczas karmienia.Augur - rzymski kapłan interpretował wolę bogów w zależności od tego czy ptaki/kury latały w grupie lub pojedynczo, od dźwięków które one wydawały podczas lotu, kierunku lotu i w zależności od rodzaju ptaków/kur , którymi one były. Ceremonia wróżenia była bardzo istotna dla Rzymian w każdej dziedzinie ich życia – prywatnego czy publicznego – dotyczyła ona wojen, religii i komercji.

Według Cicero, do wróżenia mógł być użyty jakikolwiek ptak, ale normalnie tylko kury były używane w tym celu. Kurami opiekował się “pullarius”, który otwierał ich klatkę i karmił je nasionami z roślin strączkowych lub specjalnym miękkim ciastem, kiedy wróżba była potrzebna. Jeśli kury pozostawały w klatce, hałasowały, kluły swoje skrzydła lub leciały daleko, wróżba była niedobra, jeśli kury jadły żarłocznie przepowiednia była dobra.

Podobno kury były rozpowszechniane przez polinezyjskich marynarzy i dotarły do Wysp Wielkanocnych w 12. wieku naszej ery, na których były jedynymi zwierzętami domowymi za wyjątkiem szczurów polinezyjskich (Rattus exulans). Kury były trzymane tu w solidnych kurnikach wykonanych z kamienia.

W 249 p.n.e. rzymski generał Publiusz Klaudiusz Pulcher miał wyrzucić kury za burtę, gdy nie chciały jeść przed bitwą pod Drepaną (był to zła wróżba), mówiąc: "Jeśli nie chcą jeść, być może będąpić".Szybko przegrał bitwę z Kartagińczykami tracąc 93 okręty. Później w Rzymie byłsądzony za bezbożność i surowo ukarany.

W 162 p.n.e., zostało uchwalone w Rzymie LEX FAUNIA - prawo, którego celem było oszczędność żywności (której zaczęło brakować po wojnie Rzymu przeciwko Haniballowi 218- 202 p.n.e.). Uchwalone prawo zabraniało obywatelom Rzymu mieć więcej niż trzech gości przy stole w zwykły dzień i pięciu gości w dniu targowym. Wprowadzono również inne ograniczenia w ilości spożywanej żywności rocznie i rodzaju żywności, którą można było dawać zwierzętom. Ponieważ w ówczesnym Rzymie sprzedawał się tylko drób, który ważył nie mniej niż 4 kg, więc farmerzy rozpoczęli używać kastracji kogutów w celu tuczenia drobiu tak, jak to robiono już ze świniami. Zaczęto też tuczyć kury (i kapłony) chlebem moczonym w kwaśnym mleku, aby mięso było bardziej delikatne.

 

Columella (ur. ok. 4 r. n.e. w Kadyksie w Hiszpanii, zm. ok. 70 n.e. w Tarent, Włochy), rzymski autor „Traktatu o rolnictwie” udziela, w ósmym tomie, porad na temat hodowli kur. Wymienia również Tanagryjskie, Rhodic, Chalkidic i Mediana rasy kur, które mają imponujący wygląd, zadziorny charakter i były wykorzystywane do walk kogutów przez Greków. Dla hodowli jednak radzi używać rodzimej rasy rzymskiej lub skrzyżowania między rodzimą rzymską kurą i Greckim kogutem.Kury rasy Dwarf uważał za duże i ładne,ale nie miały one innych zalet.

Columella uważał, że idealnym stadem jest takie, w którym jest 200 ptaków, ponieważ może się nimi opiekować jedna osoba, jeśli inna osoba chroni przed drapieżnymi zwierzętami. Powinno się unikać białych kur ponieważ nie są one zbyt płodne i są łatwym łupem dla orłów lub jastrzębi. Na pięć kur powinien być trzymany jeden kogut.

W przypadku kogutów rasy Rhodian i Median są one bardzo ciężkie i dlatego niechętne do seksu, dlatego na jednego koguta może przypadać maksymalnie trzy kury.

Kury ciężkich ras nie sąskłonne do kwoczenia, dlatego ich jaja najlepiej, aby się wykluwały pod zwykłymi kurami.Kwoka może mieć pod sobą maksymalnie 15-23 jaj, w zależności od pory rokui nadzorować nie więcej niż 30 piskląt.

Podobno, z jaj, które są długie i spiczaste wykluwa się więcej kogutów, a z okrągłych jaj wykluwają się kurki. Sprawdziliśmy kilkakrotnie ostatnie stwierdzenie i choć mieliśmy na 14 złożonych jaj w inkubatorze, za każdym razem 8 kogutów i 6 kurek, to jednak trzeba przyjąć zgodnie z zasadami statystyki, że kształt jaj nie ma znaczenia. Oczywiście czytelnicy moga na własną rękę spróbować powyższej teorii głoszonej przez pana Columella (i nasze babcie).

drob_01

Red Junglefowl

Według Columelli, kurniki (klatki) w których trzymany jest drób powinny być skierowane na południowy wschód ileżeć obok kuchni, bo dym z kuchni jest korzystny dla zwierząt (pewnie powoduje lepsze łaknienie lub wzmaga apetyt?!). Kurniki powinny składać się z trzech pomieszczeń(to wiemy dlaczego) i posiadać palenisko. Suchy pył lub popiół z paleniska należy przeznaczać kurom dla kąpieli (to też wiemy dlaczego).

Columella zalecał, aby kury żywić kaszą jęczmienną, nasionami i słomą z ciecierzycy, prosem i otrębami pszennymi (jeśli są one tanie). Parzony jęczmień zwiększa nieśność kur. Jęczmień należy mieszać z liśćmii nasionami lucerny lub wyka, gdy proso czy lucerna nie jest pod ręką.Wolno chodzące kury powinny otrzymywać dwie szklanki jęczmienia na dobę.

Ciekawe zdanie ma Columella o pszenicy, której nie zalecał, bo jak twierdził, jest szkodliwa dla ptaków ( z tym to już się nie zgadzamy). Do żywienia drobiu zalecał również używać gotowanych liści i nasion lucerny(Medicago sativa L.) oraz życicy (Lollium). Można również używać wytłoków z winogron, ale tylko po okresie nieśnym, czyli od połowy listopada, bo wpływa to na zmniejszenie nieśności oraz na zmniejszenie wielkości jaj (tego zjawiska nie zauważyliśmy u naszych kur, ale one nie dostają aż tyle winogron, co mogły dostawać w Rzymie. Na marginesie muszę przyznać, że nasze kury i kapłony w naszym ogródku Wilanowskim wcinają winogrona, że hej! Byle dawaj.).Jeśli już ktoś zdecyduje karmić kury wytłokami z winogron, to Columella radzi, aby karmę tę uzupełnić otrębami (ciekaw jestem smaku mięsa kapłona karmionego wytłokami z winogron czy winogronami oraz tego: jakiego wina najlepiej podawać do takiego dania.)

Kury w czasach Columelli rozpoczynały składanie jaj w ciepłych miejscowościach począwszy od stycznia, a w chłodniejszych regionach Imperium Rzymskiegood połowy lutego. Nasze kury (zielononóżki kuropatwiane) niosą się cały rok, choć w zimie, trzeba im zapewnićodpowiednio dużo światła, dobrego jedzenia, cieplejszego miejsca do niesienia jaj, no i czegoś innego, ale to już nasza tajemnica.

 

facebook twitter naszaklasa myspace

Liczba użytkowników

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.